Main Photo
Informacje o zmarłym
Sędzia Maria Trzcińska. W latach 1974-1996 prowadziła śledztwo w sprawie niemieckiego obozu koncentracyjnego w Warszawie.



Poświęciła temu wiele lat swojego życia, pracując w Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce w Instytucie Pamięci Narodowej. Wyniki swoich badań przekazała w 1995 r. do niemieckiej prokuratury w Monachium, która prowadziła własne dochodzenie w tej sprawie. Sędzia Trzcińska była również animatorką ruchu na rzecz pomnika dla Polaków wymordowanych w KL Warschau.
- Ogromną zasługą sędzi Marii Trzcińskiej jest skrupulatne udokumentowanie istnienia na terenie Warszawy obozu koncentracyjnego - podkreśla reżyser Alina Czerniakowska. O dużym wkładzie pani sędzi w odkrywanie tragicznych kart naszej historii z uznaniem mówi historyk IPN prof. Jan Żaryn. Podkreśla, że badaczom dziejów Polski będzie się ona kojarzyć przede wszystkim z olbrzymią pracą, jaką wykonała, próbując dotrzeć do prawdy o KL Warschau. - Niewątpliwie będzie zapamiętana z zaangażowania i pasji, dzięki którym wcześniej nieznany, a do dzisiaj nieupamiętniony obóz koncentracyjny, znajdujący się na terenie Warszawy, stał się w sferze naukowej, ale również medialnej, obiektem coraz bardziej rozpoznawalnym - twierdzi prof. Żaryn. Opowiada, że niegdyś jako dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN wraz ze śp. Januszem Kurtyką, prezesem IPN, mieli szczęście poznać Marię Trzcińską i zaproponować jej współpracę w związku z przygotowywaną pracą o KL Warschau. - Nie do końca zgadzaliśmy się z jej wnioskami naukowymi, ale niezależnie od tego, że IPN miał inne zdanie na temat jej ustaleń niż ona sama, to zawsze odnosiliśmy się do nich z pełnym szacunkiem - zaznacza. I dodaje: - Jej pasja w podejmowaniu różnych ważnych tematów powinna służyć nam za przykład.
- Jestem jej ogromnie wdzięczna za to, że dokładnie wytłumaczyła mi, na czym polegała jej praca. Swoje badania prowadziła bardzo fachowo pod względem prawnym i historycznym, a prawdziwość zebranych materiałów została potwierdzona przez prokuraturę w Niemczech. Wydawała też książki i biuletyny na ten temat - opowiada reżyser Alina Czerniakowska. Zwraca również uwagę na to, że to dochodzenie do prawdy niejednokrotnie rodziło konflikty, bo fakt istnienia takiego obozu był i jest niewygodny. - Wielu ludziom nie odpowiadało, że mówiła o tym, iż w Warszawie, w okupowanej stolicy europejskiej, jako w jedynej istniał obóz koncentracyjny, który zakładał zniszczenie serca Polski: miasta i ludzi. I to się dokonywało. Życie w tym obozie straciło około 230 tys. ludzi - podkreśla Czerniakowska.
Senator prof. Ryszard Bender zauważa, że jako Polacy powinniśmy dziękować Bogu za to, że żyła wśród nas osoba, która wykazała się tak wielkim uporem w słusznej sprawie. - Maria Trzcińska, prowadząc swoje badania, docierała do materiałów, które z różnych, pozawarsztatowych względów były przez wielu historyków pomijane i relatywizowane. Jej książka "KL Warschau" była pionierska i dostarczyła ogromnej ilości faktów ze wskazaniem na materiały źródłowe - mówi emerytowany profesor KUL. Podkreśla, że zmarła badaczka wielkiej klasy. - W dzisiejszych czasach nieprędko znajdzie się ktoś, kto będzie miał odwagę ją zastąpić i kontynuować jej pracę - podsumowuje prof. Bender.

 

Źródło: naszdziennik.pl

generic viagra tablets